Ring the alarm

// // Leave a Comment


Kilka miesięcy temu odebrałam telefon, wcześniej wiadomość na messengerze i kilka lajków pod zdjęciami na Facebooku.
I ten dzwoniący telefon, numer który ostatnio wyświetlił się na ekranie jakieś pół roku wcześniej.  Dzwoniła moja koleżanka, żeby podnieść alarm, że wali jej się świat. Z jakiegoś powodu uznała, że jestem idealną osobą której może się zwierzyć, która może jej doradzić i pomóc.

Pisząc "jakiegoś" mam na myśli kilka lat przyjaźni, milion wspólnych wspomnień i przegadanych godzin. Ale to było kiedyś, potem każda poszła w swoją stronę, czasem gdzieś po drodze się spotkałyśmy, na tyle rzadko, że  nie wie jaka jest teraz moja ulubiona piosenka, na tyle często, że nie zignorowałam tego telefonu. Mogłam, ale w końcu wali się świat.

Kilka przegadanych godzin później, jak za starych dobrych czasów, znalazłyśmy rozwiązanie, które....Nie mam zielonego pojęcia, czy pomogło.

Następny alarm, który usłyszę będzie tym w mojej głowie.
Dźwięku ostrzegającego przed jednostronnymi znajomościami nie da się zignorować.
Dźwięk dzwoniącego telefonu tak.

0 komentarze:

Prześlij komentarz