Tylko jedno spojrzenie

// // Leave a Comment

Tak patrzę na okładkę Vivy z blogerkami, jeszcze zanim zajrzałam do środka, naszła mnie myśl, że wszystkie dziewczyny mają zakręcone, pofalowane włosy. Piękne są ich fryzury.

I przypominam sobie siebie z liceum. Laskę, które codziennie spędzała pół godziny z prostownicą, żeby jej włosy były idealnie proste. Wszystkie koleżanki takie miały w szkole, to było takie mega modne, a ja? Ja nie mogłam być gorsza. To trwało jakiś miesiąc, może dwa. Do czasu kiedy któregoś dnia po prostu mi się nie chciało. W takiej wersji naturalnej, zakręconej wersji zobaczył mnie On, najprzystojniejszy chłopak w szkole.

Tylko jedno spojrzenie. 

Tyle wystarczyło i już codziennie mi się nie chciało prostować włosów i udawać kogoś kim nie jestem.                                           



0 komentarze:

Prześlij komentarz