Black Mirror

// // Leave a Comment

"Black Mirror" to serial po którego obejrzeniu za każdym razem mam ochotę zerwać umowę z dostawą internetu. Albo przynajmniej wylogować się z facebooka i wyłączyć wszystkie urządzenia elektroniczne. 

Da się. Na weekend, święta, urlop. Na dłuższą metę jesteśmy niewolnikami technologii. Rozmawiamy na komunikatorach, zamiast twarzą w twarz, łatwiej jest wystukać "cześć" na klawiaturze telefonu niż wyjść z domu i zapukać do drzwi znajomych. Ale po co pukać, skoro ludzie i tak sami pokazują Ci swoje życie? Świąteczne zdjęcia za stołem, przy choince na publicznych ustawieniach profilu. Zobacz, jak mieszkamy, gdzie mieszkamy... Zresztą jeśli masz w swoim telefonie włączone usługi lokalizacji, cały cyfrowy świat wie, gdzie jesteś. 

A jesteś tylko linijką kodu. Twoje nawyki. preferencje, reakcje, emocje, obawy, lęki i zainteresowania. Wszystko to da się przekształcić, wszystko to to cyfrowa wersja Ciebie, która wraz ze wzrostem technologii ma coraz więcej możliwości. 

O tym właśnie jest "Black Mirror", o nieskończonych możliwościach technologicznych. O ludziach, którzy je wykorzystują do własnych, do wyższych celów, nie zawsze szlachetnych, zawsze zaskakujących. O ludziach, którzy technologii ulegają, o ludziach, takich jak my, żyjących w naszym świecie. Bo przyszłość dzieje się teraz, technologia rozwija się teraz - jak ją wykorzystujesz? Co zobaczysz przeglądając się w czarnym lustrze?

0 komentarze:

Prześlij komentarz